Loading...

Blog

Latest blog posts

Szczęście w miejscu pracy nie musi być mitem!

Jeśli o 15.55 tupiesz nogami przed wyjściem z pracy, a po przekroczeniu progu zaczynasz oddychać z ulgą – to znaczy, że coś jest nie tak.

Miałam okazję tę kwestię przerabiać, na samym początku swojej kariery, ale może omińmy ten niezbyt przyjemny temat. Najważniejszy w tym wszystkim było uświadomienie sobie, że praca nie powinna tak wyglądać. Spędzamy w niej tak wiele czasu – szkoda naszych nerwów i stresu. Zawsze wyobrażałam sobie, że na pewno są gdzieś pracodawcy, dla których liczy się coś więcej, niż odpękanie etatu klepiąc w klawiaturę i nie wychylając wzroku spoza ekranu. I wiecie co? Oni istnieją, a nawet jest ich całkiem sporo! I jest to jeden z czynników, na który zwracałam uwagę podczas rozmów kwalifikacyjnych. Zdarzyło mi się zrezygnować z pracy, ponieważ rozmowa rekrutacyjna była przeprowadzana nieprofesjonalnie, w bezsensownie napiętej atmosferze.

Uważam, że dobry menadżer, pracodawca, kierownik zdaje sobie sprawę z tego, że satysfakcja z atmosfery w pracy wpływa na wydajność pracowników. Poza tym nic nie wpływa lepiej na wizerunek takiej firmy, o której pracownicy sami wypowiadają się z ogromnym zadowoleniem. PR wewnętrzny jest może trudny, ale może dawać niesamowite efekty na zewnątrz.

Zaczęłam szukać takich swoich złotych zasad, które moim zdaniem budują przyjazną atmosferę w firmie. Moje wnioski?

Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego…

… czyli zwyczajna lojalność. Kiedy projekt pali ci się pod nogami, nie ma lepszego poczucia niż takie, że masz wokół siebie zespół, który w razie potrzeby przybiegnie z pomocą. Także jeśli zdarzy Ci się popełnić błąd – powinieneś mieć świadomość, że masz oparcie we współpracownikach i szefostwie. Takie poczucie jest bezcenne i powinno być podstawą funkcjonowania każdego zespołu.

Zespół, które je razem, trzyma się razem

Dobre jedzenie to podstawa prawdziwego szczęścia! No powiedzcie – kto by się nie zgodził? 😉 Wspólny lunch, podczas którego można porozmawiać o codziennych sprawach, nie tylko budzi lepsze zaufanie, ale wprowadza zdrowe relacje między pracownikami różnych szczebli. Zupełnie inaczej patrzymy na kolegę, z którym ostatnio podzieliliśmy się ciastem, niż na „tego Pana w garniturze”.

Otwarta komunikacja

Zamknięte drzwi i brak głosu w jakiejkolwiek sprawie prowadzą do tego, że pracownik czuje się bezużytecznie. Wykonuje swoje zadania i idzie do domu, bo w końcu, po co ma „zawracać głowę” innym. A to jest duży błąd. Każdy powinien mieć głos w jakiejś sprawie, poczucie, że przynajmniej zostanie wysłuchany. Czasami nawet z najgłupszych pomysłów rodzą się duże idee, ale jeśli nigdy nie powiemy ich na głos, to nic z nich nie będzie. Wspólne burze mózgów, otwarte spotkania, gdzie omawiane są pomysły, to o wiele lepsza sprawa, niż tajne zebrania za zamkniętymi drzwiami.

Spotkania integracyjne

Zalet chyba nie trzeba przedstawiać :). Zgrany zespół to najlepszy kapitał firmy, a do zgrania potrzeba wyjątkowej atmosfery. I nie mam tutaj na myśli wykwintnych restauracji. Liczy się życzliwa atmosfera, do tego wystarczy piknik w parku nieopodal lub wspólny wypad do ogródka piwnego.

Zwierzak

Wierzcie lub nie, ale nie ma fajniejszego miejsca pracy niż takie, gdzie na wejściu wita Was zachwycony czworonóg. Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze jest taka możliwość, ale jeśli jest – korzystajcie!

Święta

Urodziny, narodziny dziecka, ślub – jest wiele powodów, które można uczcić, a każdy z nich to kolejna świetna okazja do spotkania w przyjaznej atmosferze.

Oczywiście jest także wiele innych sposobów na dobrą komunikację, np. różnego rodzaju komunikatory, systemy premiowe, skrzynki na pochwały i zażalenia, ale dziś starałam się skupić na tych elementach, które moim zdaniem, w najbardziej naturalny sposób sprawiają, że zespół, który tworzymy w pracy, staje się małą paczką dobrych znajomych (a może nawet przyjaciół?). Są takie elementy, dzięki którym wstając rano nie mam poczucia, że idę do „ciężkiej” pracy, idę – bo będzie to kolejny fajny dzień w sprzyjającym gronie.

A jakie są Wasze doświadczenia w tym temacie? Macie swoje ulubione zasady, które sprawiają, że atmosfera w pracy jest wyjątkowa? Jestem niesamowicie ciekawa :).

Comments (4)

  1. Malwina napisał(a):

    Nie lubiłam żadnej z moich poprzednich prac. Wszystkie traktowałam jako tymczasowe rozwiązanie, a raptem spędziłam w nich 10 lat. Nie wykonywałam nic ciekawego, na ogół kasjer-sprzedawca, jakiś pracownik recepcji. Mimo, że ich nie lubiłam, to jednak starałam się wykonywać je dobrze, tak już mam. Na pewno wiele się w nich nauczyłam, ale teraz zapieram się rękami i nogami, żeby tylko nie musieć do nich wrócić.
    Racja, że dobra atmosfera w pracy jest najważniejsza. Często tak miałam, że praca ta sama, a tylko zmienił się kierownik i już się pracowało o niebo lepiej, bo była zupełnie inna atmosfera.

    1. Gosia napisał(a):

      „Mimo, że ich nie lubiłam, to jednak starałam się wykonywać je dobrze, tak już mam.” – i to się ogromnie ceni. Nie lubię kiedy ktoś (np. sprzedawca) przelewa na mnie swoje gorycze i frustracje. Za to bardzo doceniam miłą obsługę i zawsze za taką dziękuję.
      Trzymam kciuki za pracę/biznes który przyniesie ogrom satysfakcji – w końcu w pracy spędzamy tak dużą część życia, że szkoda, aby było to coś czego nie lubimy.
      Pozdrawiam 🙂

  2. Patrycja napisał(a):

    Atmosferę w pracy buduje cały zespół począwszy od kadry zarządzającej, po „zwykłych” pracowników 🙂 Całe szczęście u mnie w firmie (i przede wszystkim w zespole) panuje bardzo dobra atmosfera – nie wyobrażam sobie pracować w miejscu, w którym byłoby inaczej 🙂

    1. Gosia napisał(a):

      To super dla Ciebie! Gratuluję takiego udanego zespołu i zadowolenia z pracy :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*