Loading...

Blog

Kim chcesz być, kiedy już dorosłeś?

Pamiętacie, kim chcieliście być snując dziecięce marzenia o dorosłości? Ja w wieku mniej więcej 10 lat doszłam do bardzo poważnych wniosków, że kariera aktorki i piosenkarki nie brzmi zbyt poważnie, upierałam się więc, że będę prawnikiem, choć nie do końca wiedziałam kim tak naprawdę on jest. Pamiętam, że mój brat będąc dzieckiem chciał być śmieciarzem (uprzedzam pytanie – nie, nie został), a moja ówczesna najlepsza koleżanka nauczycielką (jej też w tę stronę się nie potoczyło).

Będąc w liceum marzyłam o tym, aby zostać fotografem lub grafikiem (to drugie marzenie wędruje za mną do dziś), jednak wstyd mi było otwarcie o tym mówić, skoro żaden z tych zawodów nie wydawał się wówczas zbyt poważny. Wybrałam wiec PR i Branding. Dlaczego? Z całej masy kierunków oferowanych wówczas przez szkoły wyższe, wybrałam opcję, która wydawała mi się kreatywna i w której potrafiłam sobie siebie wyobrazić. Zapaliła się we mnie iskierka, kiedy naczytałam się o zawodzie PR-owca, o marketingu, reklamie i poczułam, że to coś dla mnie. Jak wiecie z bloga, mojej strony i wszelkich opisów – dobrze się w tym temacie odnalazłam.

Myślę, że jestem jednym z niewielu przykładów osób, których kariera zawodowa jest kontynuacją kierunku studiów. Wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że 80% osób wybiera przeróżne ścieżki kariery, nie związane z edukacją. I w zasadzie, to bardzo dobrze, w końcu uczymy się całe życie, rozwijamy, nabieramy nowych umiejętności i mamy prawo do zmiany ścieżki kariery.

Jestem zdania, że nie ma co uparcie trzymać się jednej drogi i myśleć, że jak się do 30-stki jechało na jednym wózki, to nie można się już przesiąść. Można, a nawet trzeba. W końcu chodzi o to, aby być szczęśliwym i realizować się w tym, w czym czujemy się najlepiej. Dlatego warto próbować rożnych kierunków studiów i sprawdzać swoje siły w przeróżnych zawodach. Kto wie, może ktoś z Was jest świetnym stolarzem, instruktorem jazdy albo pilotem?

Ja w tym roku mam zamiar spróbować swoich sił w grafice, czyli powrócić do małych marzeń z czasów licealnych. Nie twierdzę, że od razu rzucę branżę i  zmienię fach, ale najzwyczajniej chciałabym spróbować. W chwilach kryzysu mówię zawsze, że rzucam wszystko i chcę zostać bibliotekarką gdzieś na wsi (kto wie, co może mi jeszcze przyjść do głowy?). W chwilach pewności siebie mam przed oczami dużą, dobrze prosperującą firmę. A Wy kim chcieliście/chcielibyście być?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*