Jak marnuję czas wiosną…

Pogoda nareszcie dopisuje, naszło mnie więc na napisanie posta o tym, jak marnuję czas wiosną… I niech Was nie zmyli wydźwięk tego zdania – takie marnowanie czasu jest wiele warte i należy się każdemu. 🙂

Od kiedy pamiętam, nie przepadam za zimą, w trakcie tych chłodnych miesięcy zaszywam się pod kocem z kubkiem herbaty, książkami i brak mi chęci na bardziej kreatywne zadania. Wtedy nadrabiam filmowe zaległości, wędruję po ciekawych blogach, odkrywam nowe przepisy i więcej czytam. Za to wiosną budzę się do życia i szukam możliwości na to, gdzie można wyjść, co zrobić na świeżym powietrzu i jak przyjemnie spędzić trochę czasu.

Odwiedzam nowe miejsca

Kawiarnie, knajpki, do których od dłuższego czasu wybieram się „następnym razem”. Wczoraj razem z M. udaliśmy się np. na Veganmanię, a ostatnim razem zajrzeliśmy do Szynkarni, która jak się okazało (wbrew mylącej nazwy), ma też wege opcje. Udało mi się także odwiedzić Kalaczakrę.

Odkrywamy również nowe parki, skwerki, a w już w czerwcu towarzyszyć nam będzie nowy członek rodziny (na czterech łapach). 🙂

Szwendam się…

…gdzie popadnie :). Tam, gdzie zielono, gdzie pachnie bez, gdzie można odbyć długi spacer. Oczywiście najlepiej w dobrym towarzystwie.

Przenoszę codzienność w plener

W końcu, po co czytać książki w domu, skoro można to zrobić np. w kawiarni? W weekend, jeśli tylko dopisuje idealna pogoda, lubimy zaopatrzyć się w koc i dobre przekąski oraz odpocząć w jakimś ładnym parku. Kiedy jedziemy do mojego domu rodzinnego, wybieramy działkę lub ogród u Babci, zamiast siedzenia w domu. Klimat takich miejsc sprzyja odpoczywaniu, za to o wiele trudniej później zabrać się do pracy.

Wyjeżdżam

Pogoda sprzyja nie tylko dalekim wyjazdom, ale również odkrywaniu zakątków Polski. Wiosną łatwiej jest zaplanować weekendowy wypad, wyjazd do znajomych czy domu rodzinnego. Wtedy też w wielu miastach odbywają się festiwale, koncerty i inne wydarzenia – rozpoczyna się powoli letni sezon, pełen ciekawych atrakcji.

A jak to wygląda u Was? Czy pory roku wpływają na wasze zachowanie i sposób spędzania wolnego czasu? Jestem bardzo ciekawa!

 

4 Comment

  1. Tak, co pora to inne obyczaje zdecydowanie 😀 W końcu wiosna, można wyjść z dom uchociażby na zwykły spacer i czerpać z niego przyjemność 🙂
    PS. Wcale nie nazwałabym tego wszystkiego marnowaniem czasu 🙂

    1. Gosia says: Odpowiedz

      Ten tytuł to tak trochę przewrotnie ;). Pozdrawiam!

  2. Też się szwendam 🙂 Czasami biorę ze sobą psa, żeby nie wzbudzać podejrzeń, ale czasami mam ochotę po prostu sobie sama pospacerować. No i to jest dobry sposób, żeby pomyśleć, wszystko sobie w głowie ułożyć, albo po prostu przez chwilę wyłączyć mózg i cieszyć się wiosną. Pozdrawiam!

    1. Gosia says: Odpowiedz

      Dokładnie tak! A u mnie pies pojawi się w czerwcu, nie mogę się doczekać! 🙂

Dodaj komentarz