Akcenty Marca

Myślę, że blog, to dobre miejsce na podsumowanie sobie miesiąca w jednym miejscu. Dla mnie to czysta przyjemność, a dla osób, które go czytają – okazja do lepszego poznania mojej osoby. Jest to również ten akcent „life”, o którym bardzo przyjemnie jest pisać. Ten pomysł wpadł mi do głowy chwilę temu, w związku z czym nie posiadam dużego zbioru ciekawych zdjęć, którymi mogłabym wszystko co napiszę zobrazować, ale na pewno w kwietniu dołożę wszelkich starań, aby było lepiej ;). Tymczasem zapraszam na akcenty marca

Najlepsi goście

Pierwszy weekend marca spędziłam w gronie przyjaciółek i pięknej pogody, były to pierwsze marcowo-garncowe dni bez zimowej kurtki, na dodatek w najlepszym towarzystwie. Kolejny raz przypomniałam sobie wieczorny widok z SkyTower’a, objadłam się pierwszymi lodami, cieszyłam słońcem (a musicie wiedzieć, że słońce działa na mnie niezwykle!), spacerem, rozmowami.

Wyjazdy

Praca w poprzednim miesiącu zagnała mnie dwukrotnie do Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie zaprosił mnie jeden z klientów. Spotkanie integracyjno-szkoleniowe przyniosło dawkę wiedzy oraz – nauczyłam się grać w Bilard!

W marcu wyjechałam także do Torunia (w którym miałam ogromną przyjemność mieszkać 3 lata i poznać tam dwie, z najważniejszych osób w moim życiu!). Udało mi się zrobić urodzinową niespodziankę mojej przyjaciółce, nacieszyć piękną starówką i… kupić buty ;).

Dzień kobiet

W tym roku zostałam obdarowana kwiatami kilkukrotnie, w pracy, we wspomnianym Gorzowie… ale najważniejszy bukiet czekał na mnie w domu!

Spacery

Przepiękne słońce pojawiło się w tym miesiącu we Wrocławiu i kilkukrotnie udało nam się cieszyć spacerami.

Sukienka

Nie mogłam się doczekać, kiedy nadejdzie odpowiednia pogoda, aby ją założyć… a z tulipanami wygląda jeszcze piękniej!

Inne momenty

W tym miesiącu udało mi się zrobić ciekawe zdjęcie – jest na nim krótka chwila, kiedy nad nami, z jednej strony osiedla nadal widać ślady po burzy – z drugiej wychodzące słońce, które odbija się w oknach naprzeciwko.

Niby tylko tacka, ale jak bardzo przydatna i umilająca popołudniową kawę.

Pyszna sałatka zainspirowana przepisem z Jadłonomii na Sałatkę Zimową. Jeśli ktoś tak jak ja uwielbia buraki – to bardzo ciekawa odmiana.

Lody. Każdy, kto mnie zna, ten wie, że lato mogę przeżyć, jedząc tylko lody i arbuza :).

 

Na ten moment dziękuję za uwagę :).

Miłego popołudnia!

Dodaj komentarz